Najpierw słucham. Zanim narysuję pierwszą linię, zawsze zaczynam od rozmowy. Nie pytam o metraż, ale o Twoje poranne i wieczorne rytuały. O to, gdzie potrzebujesz kojącej ciszy, a gdzie chcesz czuć energię do działania. Moim zadaniem jest sprawić, byś świadomie wybrał/-a, jak będzie Ci się żyło. Chcę, żeby Twój dom był miejscem, do którego po prostu chcesz wracać.
Scena życia. Pochodzę z rodziny o artystycznych korzeniach - wśród filmowców, malarzy i architektów nauczyłam się wrażliwości na światło i opowieść, która buduje atmosferę wnętrza. Zanim założyłam SIC!, pracowałam w scenografii filmowej (m.in. przy Teatrze Telewizji Wojciecha Smarzowskiego czy filmach Petra Zelenki). To tam zrozumiałam, że na wnętrza warto patrzeć jak na scenę, na której dzieje się czyjaś osobista codzienność. Spojrzę na Twój salon czy sypialnię tak, jak patrzy się przez obiektyw: sprawdzę, jak kładą się cienie, gdzie pada słońce, gdzie dodanie detali zmieni sposób odbierania przestrzeni. Jakie emocje zbuduje w Tobie nowa przestrzeń.
Doświadczenie i uważność. Jestem absolwentką warszawskiej ASP na wydziałach Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego. Od 2013 roku prowadzę własną pracownię, w której zrealizowałam ponad 200 projektów - od przytulnych mieszkań, przez kawiarnie i kancelarie, aż po... wnętrze katamaranu. Moje realizacje znajdziesz w Rzymie, Londynie, Wiedniu czy Marbelli, a mnie osobiście - każdej wiosny na targach designu w Mediolanie, gdzie szukam inspiracji, które potem przynoszę do Twojego domu.
Szyte na miarę. Do Twojego wnętrza wybieram materiały z wielką uważnością. Współpracuję z uznanymi producentami, ale uwielbiam zaglądać do niszowych pracowni, które tworzą unikatowe elementy na specjalne zamówienie. Wszystko po to, by efekt końcowy wywołał u Ciebie jedno westchnienie: „SIC! – dokładnie tak jak miało być”.