Marbella to dla wielu mekka letniego wypoczynku, ale ten dom, położony na wzgórzach, z kaskadowymi tarasami i widokiem na morze, miał być czymś więcej niż tylko wakacyjną rezydencją. Projektując go, chcieliśmy uciec od generycznych schematów i stworzyć miejsce, które oddaje autentyczny, niespieszny charakter życia na południu Europy.
Chłód kamienia i ciepło splotów.
Zależało nam na wydobyciu z wnętrz tego, co w Hiszpanii najpiękniejsze, łącząc to z nowoczesnym komfortem.
Szlachetność materiałów. Kamienne posadzki dają upragniony chłód w gorące popołudnia i stanowią szlachetne tło dla reszty wyposażenia.
Tradycja w nowym wydaniu. Zastosowałam naturalne tynki nawiązujące do dawnych hiszpańskich domów, które nadają ścianom głębię.
Otulająca codzienność. Materiały o wyrazistych, naturalnych splotach dodają wnętrzu miękkości, sprawiając, że dom staje się przytulnym azylem, do którego po prostu chce się wracać.
Architektura oddechu.
Przestrzeń została zaplanowana tak, by granica między tym, co wewnątrz, a tym, co na tarasie, niemal zanikała. Otwarta strefa dzienna pozwala cieszyć się bryzą, a pokój kąpielowy z widokiem staje się miejscem najważniejszego porannego i wieczornego rytuału – odzyskiwania spokoju.
To nie jest kolejny katalogowy dom. To przestrzeń, która współgra z rytmem życia, gdzie nowoczesne, proste meble spotykają się z autentycznością miejsca.